Sporo osób, które mają szkraby, przebierają się w Boże Narodzenie za Mikołaja, by wręczyć im prezenty

Niekiedy jest tak, że ojcowie udają Mikołaja, żeby ich smyki były zadowolone w ten magiczny czas grudniowych świąt.
Każdy tatuś jest świadom tego, jak wielkie szczęście rysuje się na twarzy jego smyka, kiedy wchodzi do domu Mikołaj z podarkami.

restauracje

Autor: helmuthess
Źródło: http://www.flickr.com
Z tego powodu czasami przebiera się za niego sam tato, a czasami jakiś dziadek czy znajomy rodziców. Dziecko będzie później opowiadało o tym tygodniami w swoim przedszkolu. Jasne jest to, że szkraby liczą również na upominki. Jednakże wizyta świętego w czerwonym kostiumie jest tak samo istotna. By dziecko nas nie rozpoznało, niezbędna będzie nam rzecz jasna broda Mikołaja. Musi być biała oraz gęsta. Dobrze byłoby, aby była na gumce zakładanej przez głowę. Wówczas będziemy pewni, że nie odklei nam się w chwili, gdy dziecko będzie nam siedziało na kolanach. Taką gumkę należy wówczas zakryć czerwoną czapką. Do zestawu potrzebny będzie nam prócz tego czerwony kostium z grubym czarnym paskiem oraz worek na upominki. Pod strój musimy włożyć małą poduszkę. Bo czy ktoś kiedykolwiek widział szczupłego Mikołaja? Jasne, że nie. Brodę można kupić przez Internet. Osobno albo razem z czapką. Są także warianty zakupu od razu całego kostiumu. Pamiętajmy, że broda przyda nam się na więcej lat. Zatem warto od razu zamówić coś, co nie zniszczy się natychmiast.

Pamiętajmy, że jeśli mamy małe dzieci, to będą one nas za brodę ciągnąć. Tym bardziej powinniśmy wybrać coś droższego, ale przy okazji lepszego. Kiedy później nasze brzdące już podrosną, to można oddać brodę koledze.