Muzyka to w 21 wieku taki sam interes jak pozostałe aktywności?

Każdy gatunek muzyki: rock, metal czy rap to gadżety muzyczne, które sprzedają się wśród fanów, jak ciepłe bułeczki. Nie wiadomo do końca, jaką część inkasuje artysta, a jaka część do wytwórni. Ile wpływa z płyty, a jaka część przypada z koncertów, nie wiemy także dokładnie, ile pieniędzy z pamiątek wpływa do artystów, twórców, spadkobierców… Można tylko przypuszczać, iż nie są to drobniaki. Jednakże wszystko zależy od wykonawcy.

Koncert

Autor: http://www.sxc.hu
Źródło: http://www.sxc.hu

Rockowe, metalowe czy rapowe torby (zegary rap), podpisane i niepodpisane plakaty, czapki, przypinki, koszulki i bluzy, do gwiazd muzyki techno, jazzu, rocku, metalu czy rapu spływają kolejne przekazy pieniężne, za za kolejne sprzedane gadżety, dzięki którym można się można się utożsamić z naszym ulubionym artystą.

Zainteresowała Cię prezentowana problematyka? Kliknij zatem tutaj i sprawdź więcej na stronie (http://www.coki.pl/bluzy). Zamieszczone tam materiały też Cię niezwykle zaintrygują!

Ile są warte zakupione przez nas pamiątki? Czy to nie jest zwykły biznes? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, bo prawda jak zwykle leży na środku.

To jasne, że nie można podejrzewać naszych ukochanych artystów, że chcą się na nas dorobić, ale to też ludzie, więc potrzebują pieniędzy. Gdyby było inaczej płyty by rozdawali za darmo, grywali darmowe koncerty, wytwarzali gadżety (gadżety dla każdego fana) i rozdawali na prawo i lewo… Zresztą, artyści to jedna strona medalu, bardziej w tej sytuacji „naciskają” właściciele wytwórni fonograficznych i menadżerowie. To oni w dużej części zarabiają na fanowskim oddaniu, na gadżetach na rockowych, metalowych, rapowych zegarach, kubkach i kurtkach.

Co w tym niezwykłego, muzyka, jak inne dziedziny ludzkiej aktywności daje, ale i zabiera.

Nie ociągaj się! Zachęcamy – naciśnij w link i czytaj do woli. Stworzyliśmy tam dla Ciebie sporo zajmujących wpisów.

Chcąc coś mieć musisz coś oddać, konkretnie – pieniądze, mniej konkretnie – swoje uwielbienie, swoje oddanie, które w ostateczności przekłada się na większe zyski (kupno pamiątek, koncerty). Ale co w tym wszystkim najlepsze: sztuki, w przeciwieństwie do wielu innych form życia nie można uprościć do pieniędzy. Oczywiście, jak ktoś się uprze, to można, tak jak właśnie to udowodniłem w tym artykule, ale wrażenia, które odbieramy obcując z muzyką naszego ukochanego artysty jest bezcenna. Jest to niczym podróż do ulubionego kraju, nieco kosztuje, ale wracamy bogatsi i bardziej spełnieni, z większą chęcią do życia.